Tekst zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin
Najbogatsi rajdowcy

Najbogatsi rajdowcy

Sport to zdrowie? E tam – sport to pieniądze! I chociaż te największe zarabiają tylko najlepsi, to jest o co walczyć. Zobacz, ile zarabiają najlepsi polscy rajdowcy!

Zarobki polskich sportowców

Ile zarabiają najlepsi polscy sportowcy? Cóż, wszystko zależy od dyscypliny oraz rangi zawodnika. Trudno oczekiwać, żeby w czasie odnoszenia największych sukcesów Justyna Kowalczyk zarobiła tyle samo jak wtedy, kiedy dopiero rozpoczynała karierę. Jasnym jest też, że dowolny rezerwowy Wisły Kraków nie otrzyma takiego samego wynagrodzenia, co jedna z gwiazd Bayernu Monachium, Robert Lewandowski. A przy okazji…

Ile zarabia Robert Lewandowski?

Nasz czołowy piłkarz, Robert Lewandowski, za sam 2017 rok zgarnął (jak podają media) około 20 mln euro tylko za grę w niemiecką piłkę nożną, a jak wiadomo, gwiazdor regularnie występuje jeszcze w reklamach i inwestuje w kilka biznesów. Na takie zarobki nie mają niestety co liczyć jego koledzy w Polsce, ale i tak niejeden rodak marzy i zastanawia się, co zrobiłby z pieniędzmi, które wpływają na konta naszych sportowców.

Nie tylko piłkarze

Oczywiście, ponieważ to najbardziej popularny sport, największe sumy pojawiają się na paskach wynagrodzeń zawodników piłki nożnej, ale nie tylko oni mogą pochwalić się imponującymi zarobkami. Bajońskie sumy otrzymują za swoją ciężką pracę i wybitne osiągnięcia także tenisiści, koszykarze, czy skoczkowie narciarscy. Ale czy wiesz, jak zarabiają rajdowcy? Okazuje się, że także w tym sporcie, czołowi polscy zawodnicy nie mają na co narzekać.

Ile zarabiają rajdowcy?

Ponieważ rankingów i zestawień zarobków piłkarzy i tenisistów jest w bród, postanowiliśmy ugryźć temat z innej, rzadziej spotykanej strony: moto-sportu. Na początek jednak odczarujmy pewien mit: nie każdy sportowiec otrzymuje stałą wypłatę za to, że jeździ i nie zawsze otrzymuje na mecie nagrodę pieniężną. Aby dojść do poziomu zarabiania i utrzymywania się z wyścigów, trzeba mieć piekielny talent, tony samozaparcia i dużo szczęścia do zgranego zespołu mechaników i doskonałej maszyny.

Najbogatsi polscy rajdowcy

Wśród najbogatszych trzeba rozdzielić 2 grupy: najlepiej zarabiających właśnie na sporcie oraz tych z największym majątkiem uzyskanym także inną działalnością. Zacznijmy więc od tych, którzy utrzymują się przede wszystkim ze sportu, a potem przejdziemy także do tych, którzy np. odwiesili już co prawda kluczyki na gwóźdź, ale nadal znani są z tego, co robili przez lata.

Robert Kubica

  • średnio około 12,13 mln zł rocznie w okresie 2006-11

Robert Kubica jest zdecydowanie jednym z najbardziej utytułowanych kierowców rajdowych ostatnich lat. Pierwszy w historii Polak startujący w Formule 1, mistrz Grand Prix Kanady 2008, mistrz świata klasy WRC 2 2013 – to tylko kilka z długiej listy jego osiągnięć. Nic więc dziwnego, że został za nie sowicie wynagrodzony!

Tomasz Gollob

  • średnio około 3,1 mln rocznie w okresie 2001-16

Legendarny już żużlowiec, który na swoim koncie ma 6 tytułów mistrza świata w mistrzostwach drużynowych (1996, 2005, 2007, 2009, 2010, 2011), tytuł mistrza świata w mistrzostwach indywidualnych (2010) oraz w sumie 30-krotny mistrz Polski w różnych kategoriach – a to tylko część jego osiągnięć. Taki zawodnik zasługuje na każde pieniądze świata.

Wszyscy trzymamy teraz kciuki za jego powrót do zdrowia: w 2017 roku podczas podczas treningu motocrossowego, Gollob uległ niebezpiecznemu wypadkowi, w wyniku którego odniósł poważne uszkodzenie kręgosłupa oraz stłuczeń klatki piersiowej i płuc.

Bartosz Zmarzlik

  • średnio około 2,8 mln zł rocznie

Jedno ze złotych dzieci polskiego żużla, brązowy medalista indywidualnych mistrzostw świata 2016, 4-krotny mistrz świata mistrzostw drużynowych (2012, 2014, 2015, 2016). W Lidze Polskiej reprezentant Stali Gorzów Wielkopolski, w Szwecji jeździ dla Elit Vetlandii, na arenie międzynarodowej dumny Reprezentant Polski. I pomyśleć, że licencję żużlową dostał zaledwie w 2010 roku…

Krzysztof Kasprzak

  • średnio około 2,4 mln zł rocznie

Kasprzak, podobnie jak wielu innych żużlowców, jeździ nie tylko w polskim klubie (konkretnie: Stal Gorzów), ale także szwedzkim (Masarna), czy brytyjskim (Coverny). Jest także jednym z Reprezentantów Polski; w roku 2014 wyjeździł indywidualnego wicemistrza świata. Ale co się dziwić, kiedy w jego żyłach płynie olej, a nie krew? Krzysztof Kasprzak jest bowiem synem Zenona Kasprzaka, wielokrotnego Reprezentanta Polski na żużlu.

Maciej Janowski

  • średnio około 2,2 mln zł rocznie

Wielokrotny medalista żużlowy w Polsce i na świecie – także już za czasów jazdy w kategorii juniorów. Wraz z Reprezentacją Polski w 2013 roku zdobył mistrzostwo świata, a także drużynowy mistrz Polski (2012), Szwecji (2011 i 2013) i Wielkiej Brytanii (2013, 2014, 2015), więc zawodnik jest z niego tęgi.

Znani rajdowcy – milionerzy

Przejdźmy więc do tych, którzy zarabiają bajeczne pieniądze, a wyścigi nie są ich głównym źródłem dochodów. Niektórzy z nich są teraz już tylko celebrytami, zaś inni: jeżdżą, bo lubią.

Michał Sołowow

Drugi na liście najbogatszych Polaków według Forbes w 2018 roku, Michał Sołowow dysponuje potężnym majątkiem szacowanym na 11 410 000 000 zł (słownie: jedenaście miliardów czterysta dziesięć milionów złotych). Sportem (a konkretnie: wyścigami) zajmował się już jako nastolatek, startując w Krajowych Jazdach Samochodem. Oczywiście nie była to jazda zawodowa, ale młodemu Sołowowi to nie przeszkadzało. Niestety (o ironio) brak pieniędzy na zakup prawdziwego samochodu rajdowego zamknęło mu drogę do kariery, więc zabrał się za… robienie pieniędzy. Od 2001 roku jest więc już aktywnym, zawodowym rajdowcem, który od 2003 roku (z przerwami) regularnie jeździ w rajdach WRC. Wielokrotny wicemistrz Polski i Europy w rajdach. Skubany.

Rafał Sonik

Rafał Sonik to przedsiębiorca – milioner, który zadziwia wszystkich swoim talentem i umiejętnościami rajdowymi na quadach. Wiele mówi na przykład to, że w 2015 roku wygrał Rajd Dakar! Na swoim koncie (oprócz milionów zielonych) ma wiele tytułów mistrzowskich w Polsce i na świecie. Sukcesów w biznesie i w Polsce można mu tylko pozazdrościć!

Krzysztof Hołowczyc

Przed Robertem Kubicą był Krzysztof Hołowczyc. W tej chwili głównie zajmuje się biznesem i działalnością społeczną, ale kiedyś był jednym z najbardziej znanych, podziwianych i uwielbianych polskich sportowców. Wielokrotny mistrz i wicemistrz Polski i Europy, często w top 5 klasyfikacji generalnej rajdów Dakar i Baja.

A, i przez 2 lata poseł do Parlamentu Europejskiego. Nieźle, co?

Adam Małysz

Jeden z najbardziej lubianych i uznawanych w historii polskiego sportu zawodnik, który swoją skromnością chwyta za serca Polaków. Kiedy kończył karierę skoczka narciarskiego, szacowano, że zarobił w sumie około 30 mln złotych. Małysz nie osiadł na laurach – pieniądze zainwestował tu i tam, dochody czerpie także z innych kontraktów, a sportowo oddaje się teraz… rajdom. Już 2 rok po zakończeniu kariery skoczka wyjeździł tytuł międzynarodowego rajdowego mistrza Polski i Czech, zdobył dwukrotnie Puchar Europy Środkowej FIA w rajdach terenowych, 2 razy ukończył też Puchar Świata w rajdach terenowych na 2. miejscu.

Zobacz

Śmieszne reklamy bukmacherów

Obejrzyj!

Sprawdź

Jak bukmacherzy wspierają sport

Sprawdź!

Poznaj

Największe miasta kasynowe

Poznaj!

Czy można się utrzymać ze sportów motorowych?

Patrząc na przykłady wyżej aż chciałoby się zakrzyknąć “no pewnie!”, ale sprawa nie jest aż taka prosta. Spójrz, ilu zawodników wymieniliśmy, a potem pomyśl, ilu jest zawodowych rajdowców w całej Polsce. Niestety, chociaż zajmowanie się sportem jest wspaniałą pasją, bardzo rzadko jest dobrym źródłem dochodów, a jak wskazuje wielu zawodników – szczególnie sporty motorowe. Utrzymanie maszyny, mechanika, kupno podzespołów, paliwo, transport na zawody i mistrzostwa, uiszczanie wpisowego – to wszystko kosztuje potworne pieniądze, a wcale nie jest łatwo znaleźć sponsorów, którzy za wszystko zapłacą i dorzucą jeszcze wynagrodzenie za trud.

Mimo wszystko: jeśli jesteś pasjonatem, żużel, formuła 1 albo rajdy WRC zajmują całą Twoją głowę nie pozostawiając miejsca na nic więcej, to próbuj! Przeżyjesz na pewno wspaniałą przygodę, poznasz arcy ciekawych ludzi i na pewno nie pożałujesz włożonego w wyścigi wysiłku i pieniędzy. Bo kto wie, może będziesz następnym Gollobem albo Kubicą? A jeśli nie wyjdzie teraz, skup się na biznesie i wróć do swoich marzeń później – Sołowowi się udało, to dlaczego nie miałoby się udać Tobie? Powodzenia!