Tekst zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin
Bukmacher bez podatku - gdzie grać bez podatku?

Bukmacher bez podatku

Poszukiwany był od zawsze, ale odkąd pojawił się na naszym rynku forBET ze swoją promocją, polscy gracze oszaleli na punkcie tego magicznego hasła: bukmacher bez podatku. Gdzie można zwiększyć swoje wygrane o 12%?

Legalny bukmacher bez podatku

Są gracze, którzy kpią z polskiego prawa i na pytanie o to, gdzie grać bez podatku odpowiadają: “Jak to gdzie? Zagranicą!”. Tymczasem nie ma powodów, by czaić się i kombinować, bo i wśród naszych bukmacherów są tacy, którzy podatek 12% biorą na siebie w całości lub chociaż częściowo.

Najbardziej znanym z gry bez podatku jest forBET, młody bukmacher, który zadebiutował w 2016 roku. Wywołał istną burzę, gdy na otwarciu ogłosił, że do odwołania opłaca podatek za graczy. To uruchomiło lawinę oczekiwań podobnych ofert u pozostałych bukmacherów. I bardzo dobrze.

Gdzie legalnie grać bez podatku?

Zacznijmy od tego, że póki co żaden bukmacher nie zdecydował się (i raczej nie zdecyduje) na grę bez podatku na stałe. Musiałby dysponować potężnym zapleczem finansowym jako zabezpieczeniem przed stratami oraz naprawdę wielkim gronem klientów, którzy gęsto obstawialiby u niego zakłady. Pomyśl tylko: startować z pozycji bukmachera, który z założenia na stałe notowałby 12% przychodów mniej, niż jego konkurenci? Musiałby utrzymywać bardzo wysoki poziom oferty i aktywności swoich graczy aby nie być stratnym na takim posunięciu. To chyba jednak zbyt ryzykowne, nie sądzisz?

Dlatego właśnie możesz legalnie grać bez podatku w Polsce, ale w ramach specjalnych promocji – trwających czasowo lub (generalnie) na stałe, ale na określonych warunkach. Najczęstsze ograniczenia dotyczą rodzajów lub tematu zakładów. Np. zakłady bez podatku będą możliwe tylko na mecze Ligi Mistrzów i Ekstraklasy lub zakłady akumulowane. Albo tylko w poniedziałki. Albo wszystko na raz.

Tak naprawdę ustalane zasady zmieniają się co jakiś czas, więc warto zwracać uwagę na to, co dzieje się w dziale z promocjami/ bonusami.

Legalni bukmacherzy bez podatku

Oto, gdzie znajdziesz grę bez podatku u polskich bukmacherów. Upewnij się, że sprawdziłeś dokładnie aktualny regulamin promocji przed przystąpieniem do nieopodatkowanej gry!

forBET bez podatku: Gramy razem!Legalny bukmacher bez podatku - forBET

Zacznijmy od bukmachera, który najbardziej namieszał na rynku – za co bardzo  mu dziękujemy. Gdyby nie jego oferta “Gramy razem!” być może gracze nie zaczęliby oczekiwać zdjęcia z nich podatku także u innych bukmacherów.

W tej chwili w forBET bez podatku są zakłady akumulowane składające się z min. 3 zdarzeń o łącznym kursie 2.00. Niestety, o ile do niedawna ściągany z wygranej był cały podatek, tak w tej chwili jest to tylko jego połowa, a więc 6%. Żałujemy też, że promocja nie obowiązuje już na wszystkie kupony, a tylko zakłady ako. Dobrze chociaż, że w tej promocji Twoje wygrane należą w całości do Ciebie – nie jest to jakaś forma bonusu, który musisz obracać przed wypłaceniem.

Szkoda, że forBET tak bardzo się opuściło po naprawdę świetnym starcie. Mamy tego bukmachera na oku, ale jeśli zastanawiasz się, gdzie najlepiej grać bez podatku, to czytaj dalej.

Poznaj bonus powitalnyGraj w forBET bez podatku!

Totolotek bez podatku: Gram Grubo!Legalny bukmacher bez podatku - Totolotek

Totolotek także daje swoim graczom szansę na zagranie kuponu z wyższą wypłatą. Dzięki akcji “Gram Grubo!”, po spełnieniu postawionych warunków, Twój zakład nie zostanie obciążony podatkiem 12%! Jakie to warunki?

  • Zagraj w piątek kupon prosty TotoMix lub Live.
  • Postaw przynajmniej 100 zł po kursie min. 2.00.

Można się spierać, czy jest to oferta bardziej atrakcyjna od tej, jaką proponuje forBET jeśli porównywać warunki gry całkowicie bez podatku. Tak naprawdę to kwestia stylu gry, bo każdy obstawia inaczej i po swojemu, przez co oferta, która obiektywnie jest słabsza, to subiektywnie może okazać się bardziej korzystna.

Totolotek bez podatku na mobile!

Uwaga! Totolotek znów pozwala grać bez połowy podatku przez aplikację mobilną! Nas ta wiadomość bardzo ucieszyła, bo już kiedyś mieliśmy możliwość obstawiania z promocją +6% i bardzo za nią tęskniliśmy.

Podstawowym warunkiem możliwości gry bez podatku (no, połowy podatku) jest pobranie, zainstalowanie i korzystanie z aplikacji mobilnej. Do promocji liczą się zakłady przedmeczowe, na żywo, kupony proste i kupony systemowe – o ile ich kurs wynosi 2.50, a stawka min. 20 zł.

Poznaj bonus powitalnyTotolotek bez podatku w piątek!

Najlepszy serwis do zakładów bez podatku

To może porównajmy to, co proponują obaj bukmacherzy, bo w tej chwili tylko oni zdecydowali się na grę bez podatku. Co prawda pewnie już widzisz najważniejsze różnice, ale przystawmy jedną promocję do drugiej i oceńmy je.

Najlepsze zakłady bez podatku?
Zakłady bez podatku? forBET!Zakłady bez podatku? Totolotek!
Zakład bez podatku?tak, 6%tak, 12%
Warunki zakładu bez podatkuako na min. 3 zdarzenia, kurs min. 2.00kupon prosty TotoMix/ Live, kurs min. 2.00, min. 100 zł
Ograniczenie czasowecodziennie, do odwołaniatylko w piątki
Zakłady mobilne bez podatku?nietak, 6%

Który z bukmacherów wypada lepiej? Z jednej strony mamy forBET, który oferuje 6% wyższe wygrane, codziennie, ale za to tylko pod warunkiem, że postawisz akumulator złożony z przynajmniej 3 wejść po łącznym kursie 2.00 – szału nie ma. Z drugiej strony jest Totolotek, który co prawda bierze na siebie cały podatek i dorzuca 12% do wygranej, ale tylko w piątek, na kuponach TotoMix lub Live z kursem min. 2.00 oraz 6% przy grze w aplikacji mobilnej, również po spełnieniu określonych warunków. Co grasz częściej?

Nam osobiście (mimo wszystko) częściej zdarza się załapać na promocję Totolotka. Gra bez podatku jest tutaj łatwiejsza.

Dlaczego bukmacher bez podatku jest taki atrakcyjny dla Polaków?

Być może zastanawia Cię, dlaczego kwestia tego, czy bukmacher pozwala grać bez podatku, czy nie to temat na osobny artykuł. O co w ogóle chodzi z tym podatkiem 12%?

Bo widzisz, polskie prawo dotyczące prowadzenia (i obstawiania) zakładów bukmacherskich i płacenia od tego podatku zostało skonstruowane tak, że do Skarbu Państwa mają wpływać podatki od każdego postawionego zakładu.

Pamiętasz przytoczoną odpowiedź, że jak grać bez podatku, to zagranicą? W innych krajach europejskich bukmacherzy także płacą podatki, ale są one przyłożone w innym miejscu lub zwykle niższe i gracze nie muszą się nimi przejmować w takim wymiarze, jak w Polsce. W porównaniu z podatkiem 5% obowiązującym w Niemczech, nasze 12% to wręcz bardzo dużo i chociażby dlatego fajnie jest mieć możliwość zwiększenia sobie efektu gry o wyższą wygraną.

W Wielkiej Brytanii podatek od zakładów bukmacherskich jest co prawda większy od naszego (15%), ale został on ustalony dla bukmacherów (czyli przedsiębiorstw) od ich całkowitych LVbet podatek 12%dochodów brutto. Owszem, jeśli firmom nakłada się wyższy podatek, to odbijają go sobie dyktując wyższe ceny klientom, ale summa summarum Brytyjczycy są zadowoleni z tego, że to, co wygrają należy do nich i nie interesuje ich nic więcej. Stawka w zakładzie nie zostaje o nic pomniejszona: ile postawią, tyle wchodzi w zakład i mnoży się przez kurs. Podobnie zresztą jest w Danii, gdzie bukmacherzy odprowadzają w podatkach aż 20% dochodów brutto (pomniejszonych o wypłacone wygrane) miesięcznie. Kiedy nasza nowa ustawa hazardowa była jeszcze w fazie projektów, posłowie często wskazywali właśnie Danię jako wzór do naśladowania. Ostatecznie jednak podatek od zakładów w Polsce płaci gracz, chociaż nie musi wysyłać żadnych PITów do rozliczenia od każdego zakładu – bukmacher wyręcza go odliczając z marszu każdorazowo 12% od stawki.

No, chyba, że akurat płaci te 12% za Ciebie!

Bukmacher bez podatku, czy inny?

Mogłoby się wydawać, że bukmacher bez podatku wygra zawsze z każdym innym bukmacherem. To nie do końca prawda. Obstawianie jest znacznie bardziej złożone i nie sprowadza się wyłącznie do cen (czy raczej: wypłat) – to nie walka supermarketów. Pamiętaj, że wybierając bukmachera do zakładów warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii:

  • zakres oferty zakładów: dyscypliny, wydarzenia, rynki;
  • wysokość kursów;
  • warunki rozliczania zakładów (np. czy krecz w tenisie rozlicza się jako przegraną, czy kwalifikuje do zwrotu stawki);
  • zakres usług wpłat, a przede wszystkim wypłat: dostępne metody, jak długo trwają;
  • poziom obsługi klienta: godziny pracy, dostępność pracowników, ton rozmów;
  • bonusy, promocje i ich warunki.

Kiedy forBET ogłosiło, że kończy promocję braku podatku 12% na wszystkie zakłady, wielu graczy machnęło ręką i poszło grać gdzie indziej mówiąc, że teraz oferta buka nie różni się specjalnie od innych. Większość z nich przerzuciła się na obstawianie w Totolotku.

Czy warto grać u jednego bukmachera?

Każdy ma swojego ulubionego bukmachera, u którego gra najczęściej, ale jeśli myślisz o zakładach na poważnie albo przynajmniej w kategoriach opłacalności, zrób rozeznanie i załóż konta u kilku buków. Nigdy nie jest i nie będzie tak, że jeden bukmacher zawsze będzie miał najlepszą ofertę na wszystko. Sprawdzaj i porównuj propozycje bukmacherów na każdy mecz, na każdy planowany przez Ciebie zakład i obstawiaj tam, gdzie będzie się to najbardziej opłacało.

Póki co nie mamy tak wielu bukmacherów w Polsce, więc równie dobrze możesz u każdego z nich trzymać profil gracza i wykorzystywać go w miarę potrzeby. Stworzyliśmy listę bukmacherów legalnych w Polsce, więc możesz ich poznać raz-dwa i przekonać się, którzy z nich będą najlepsi.

Poznaj legalnych bukmacherów w Polsce

Pamiętaj, że nikt nie może Ci zabronić gry w kilku miejscach – to Ty decydujesz, z usług którego bukmachera będziesz akurat korzystać!

Które ligi najlepiej obstawiać bez podatku?

Nie będziemy się tu arbitralnie wypowiadać na ten temat i wskazywać paluchem na konkretne ligi. Bo po pierwsze nie ładnie pokazywać palcem, a po drugie nie ma czegoś takiego, jak liga najlepsza do obstawiania.

Specjaliści od zakładów mówią, że najczęściej najlepsze okazje znajdują się w małych, niepopularnych ligach. To dlatego właśnie, że bukmacherom nie jest tak łatwo znaleźć ekspertów od – dajmy na to – 3. ligi filipińskiej w piłce nożnej. I z drugiej strony: nasi bukmacherzy nie mają szczególnego ciśnienia, by ich mieć, bo to liga, którą w Polsce interesuje się może jedna osoba, a to i tak dlatego, że jest filipińskim imigrantem i w 3. lidze gra drużyna z jego rodzinnego miasta. Oczywiście trochę tu przesadzamy, ale teraz już wiesz, co mamy na myśli. Ponieważ nikt nie czuje wielkiej presji, łatwiej o błąd w wyliczeniach prawdopodobieństwa, a co za tym idzie: w wysokości kursu na zakład, więc można fajnie zarobić.

Inna rzecz, że ciekawe i całkiem lukratywne zakłady znajdziesz też w bardziej popularnych ligach. Stworzyliśmy nawet szereg poradników, jak obstawiać najważniejsze ligi, więc możesz szybko do nich skoczyć i sprawdzić, jak się za nie zabierać. Rozwiń główne menu (po lewej) lub poczytaj któryś z poniższych:

Bundesliga

Jak obstawiać Bundesligę

Sprawdź!

LigaMistrzów

Jak obstawiać Ligę Mistrzów

Sprawdź!

Ekstraklasa

Jak obstawiać Ekstraklasę

Sprawdź!

Jeśli więc masz do wykorzystania zakłady bez podatku, to oczywiste, że najlepiej jest robić ja na te zdarzenia, które potencjalnie przyniosą największy zysk. Znalezienie takich zdarzeń to już jednak Twoje zadanie!

Podatek od wygranych: PIT-8AR

W porządku, obstawiasz u bukmachera: bez podatku, bez połowy podatku, z całym podatkiem – wszystko jedno. Bez względu na to, czy bukmacher zapłacił podatek 12% za Ciebie (tzn. odciągnął jego kwotę od Twojego kuponu), wziął na siebie połowę, czy po prostu uwzględnił go przy Twoim zakładzie, i tak obowiązuje Cię jeszcze opłacenie podatku od wygranej. Żeby była więc jasność:

  • podatek 12% to podatek od stawki zawartego zakładu,
  • podatek 10% to podatek od wygranej.

Podatek od wygranych rozliczany za pomocą formularza PIT-8AR, czyli deklaracji o zryczałtowanym podatku dochodowym od osób fizycznych – mówi o tym zapis Ustawy o podatku PIT (art. 30, ust. 1, pkt 2). Deklarację wypełnia i składa za Ciebie bukmacher.

Nie każda wygrana u bukmachera jest opodatkowana. Do skarbówki zgłaszane są tylko wygrane przekraczające kwotę 2280 zł. Każdorazowo. Oznacza to, że jeśli wygrasz 500 zł w niedzielę, 300 zł we wtorek i 2300 zł w piątek, to piątkową wygraną Twój buk rozliczy przy pomocy deklaracji PIT-8AR i zapłaci 10% podatku od wygranej kwoty. To znaczy: Ty zapłacisz. W naszym przykładzie będzie to więc aż 230 zł odciągniętych od Twojej wypłaty. A jeżeli w sobotę znów dobrze wytypujesz i wygrasz 3000 zł za szczęśliwy kupon, to znów trzeba zgłosić Twój sukces dołączając 10% jego wartości fiskusowi.

Przekleństwa za 3… 2… 1…

Wychodzi więc na to, że jako zwycięzca płacisz 2 podatki: najpierw 12% od stawki wnoszonej w zakład, a potem (jeśli wygrasz powyżej 2280 zł) jeszcze 10% od wygranej. Fakt, że papierologia została zepchnięta na bukmachera jest mało pocieszający. Tym bardziej więc trzeba korzystać z promocji zakładów bez podatku – przynajmniej części pieniędzy nie dasz sobie w ten sposób wyszarpać!

Czy trzeba płacić podatek od wygranej?

Tak i nie ma od tego ucieczki. Uiszczenie podatku od wygranej to nie kwestia Twojej (ani niczyjej) dobrej woli. Bukmacher robi to od razu i za Ciebie, więc jeśli jednorazowa wygrana za kupon przekroczy 2280 zł, to zostanie ona zgłoszona do Urzędu Skarbowego, a należna mu kwota podatku odciągnięta i wpłacona.

A co, jeśli grasz w promocji “bez podatku”? Nie ma to żadnego znaczenia. Pamiętaj, że w bonusach gry bez podatku, obstawiasz po prostu pełną (lub prawie pełną) stawkę zamiast stawkę obniżoną o 12%. Nawet jeśli więc konstruujesz kupon, za który zapłaci bukmacher, wygrana przekraczająca ustawową stawkę 2280 zł oznacza podatek od wygranej, czyli oddanie 10% do Skarbu Państwa.

Podatek od wygranej w kasynie?

I wszystko byłoby załatwione, gdyby nie pewien szczegół. Podatek od wygranej przekazywany automatycznie przez oparatora zakładów to zapewnienie uszczelnienia i stałych wpływów z daniny dla państwa. Ale co z kasynami naziemnymi? Tam rozgrywka przebiega zupełnie inaczej, a właściciel przybytku i jego pracownicy nie mają możliwości prowadzenia bieżącej ewidencji z gry każdego klienta. Do kasyna możesz swobodnie wejść, zagrać i wyjść – nikt Cię nie przeszukuje i nie sprawdza, czy wypełniłeś już odpowiedni PIT. Na ten problem zwracają też zresztą uwagę eksperci. Może się okazać, że obowiązkowy podatek od wygranej powyżej 2280 zł (a takie sumy padają w kasynach bardzo często) spowoduje wycofanie się gier hazardowych do podziemia i za parę lat zaczniemy całą pracę z wyciąganiem jej do ludzi i przestrzeni publicznej od nowa.