Tekst zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin
Najbogatsze ligi świata

Najbogatsze ligi świata

Piłka nożna jest nie tylko najbardziej popularnym sportem na świecie; jest również “naj” pod względem pompowanych weń pieniędzy. W największych ligach świata, ogromne sumy pieniędzy przeznaczane są na transfery, sponsoring legalnych bukmacherów, czy prawa do transmisji telewizyjnych. Najdroższe gwiazdy takie jak Cristiano Ronaldo, czy Lionel Messi są warci całe miliony, kiedy przechodzą z jednego klubu do drugiego. Tylko ostatniego lata 33 letni Ronaldo kosztował Juventus 100 milionów funtów brytyjskich, a to sam tylko koszt transferowy za to, że Włosi odkupili go od Realu Madryt.

La Liga czy Premier League: która jest bogatsza?

W odniesieniu do badania tematu, jakie przeprowadziła firma Deloitte, rynek europejskiej piłki nożnej wygenerował ponad 22 biliony £ w sezonie 2017/18. W tej iście kosmicznej sumie mieszczą się dwa rekordowe kluby: angielska Premiership i hiszpańska La Liga. Spójrzmy więc, ile dokładnie pieniędzy siedzi w każdej z nich.

Wielka Piątka

Kiedykolwiek sprzedawany jest piłkarz, korzyści czerpie z tego oczywiście nie tylko on sam, ale oba kluby zaangażowane w transfer. Ligi z największymi gwiazdami i najdroższymi zawodnikami to naturalnie zarazem te najbogatsze. W Europie jest dokładnie 5 największych – i najbogatszych – lig, nazywanych “Wielką Piątką”.

  • Premier League aka Premiership (Anglia)
  • Primera Division aka La Liga (Hiszpania)
  • Bundesliga (Niemcy)
  • Ligue 1 (Francja)
  • Serie A (Włochy)

Z tego, co ogłosiło Deloitte wynika, że Wielka Piątka zarobiła w sumie 14,7 biliona euro w sezonie 2016/17, o 9% więcej, niż za sezon poprzedni. Jak zapewne już się domyślasz, Premier League i La Liga zajęły górne pozycje w rankingu walcząc o pozycję “naj”. W okresie 2016/17, ogólną wartość ligi Premiership wyceniono na (uwaga) 1,1005 tryliona € (przypominamy, że trylion to 10 i 18 zer), zaś Primera Division tylko o 40 milionów € mniej.

Ale gdzie dokładnie kryją się te masy pieniędzy i skąd pochodzą? I czy ma to w ogóle sens, aby wydawać 100 milionów £ na jednego zawodnika, jak zrobił to Juventus z Ronaldo?

Odpowiedź na to drugie pytanie brzmi: tak, jak najbardziej ma to sens. Bo chociaż kluby biorą od siebie przeogromne pieniądze ze swoich budżetów na najbardziej pożądanych zawodników, wydatki pokrywane są przez sponsoring i umowy telewizyjne, których ceny dyktowane są czystą rywalizacją: każdy chce pokazywać Ronaldo i inne gwiazdy robiące to, co wychodzi im najlepiej i nie mamy tu na myśli zdjęć na Instagrama. Do tego dochodzą zyski ze sprzedaży gadżetów, biletów na mecze itd., które to właśnie utrzymują zarówno Premier League, jak i La Ligę na szczycie finansowym.

Zarobki piłkarzy

I w La Lidze, i w Premier League byliśmy świadkami spektakularnych transferów w 2018 roku. W styczniu Brazylijczyk Philipe Coutinho przeszedł z Liverpoolu do Barcelony za cenę 120 milionów €. Brytyjczycy nie schowali jednak całej zarobionej sumy do sejfu, bo postanowili szarpnąć się na kosztującego 85 milionów € holenderskiego obrońcę Virgila van Dijka z Southampton.

Większość największych gwiazd w Premiership ulokowanych jest w północno zachodniej Anglii. Eden Hazard (Chelsea) i Harry Kane (Tottenham) to jedyni gwiazdorzy, którzy nie grają ani w Liverpoolu, ani w Manchesterze. Ramię w ramię z Kevinem de Brunem (Machester City) i Mohamedem Salahem (Liverpool), Kane jest jednym z najcenniejszych zawodników w Premier League. Każdy z tych piłkarzy wyceniany jest na ponad 150 milionów €.

W La Lidze najdrożsi zawodnicy grają – bez zaskoczeń – albo dla Barcelony, albo dla Realu Madryt, przy czym lokalny rywal Realu, Atletico Madryt także ma w swoim składzie bardzo dobrze wycenianych piłkarzy, np. bramkarza Jana Oblaka lub francuskiego mega – strzelca, Antoine’a Griezmanna. Wciąż są jednak za plecami najlepszego i najdroższego zawodnika La Ligi, Lionela Messiego. Jego wartość na rynku piłkarskim to oszałamiające 180 milionów €.

Ile zarabiają na gwiazdach Premier League i La Liga?

Przyjrzyjmy się dokładnie temu, ile zarabiają gwiazdy futbolu i jakie koszty transferowe generują. Od razu jednak można powiedzieć to z całą pewnością: najlepsi z najlepszych nigdy, do końca życia, nie będą musieli się martwić, co włożyć do garnka, kiedy przejdą na sportową emeryturę.

W Premier League jest obecnie 20 drużyn, a w nich 522 piłkarzy. W sezonie 2017/18 kluby Premiership wydały w sumie 1,4 biliona € na nowych zawodników. Każdy z nich zarobił średnio 2,9 miliona € rocznie na samych kontraktach. W Primera Division z kolei, zawodnik zarobił przeciętnie 1,67 miliona €, a więc około 60% tego, co dostali piłkarze Premiership.

Premier League 2017/18 – finanse

Poniżej znajdziesz wyliczenia dla 5 klubów, które wydają najwięcej na same wypłaty dla swoich zawodników. Kwoty są kosmiczne, więc jeśli jeszcze nie siedzisz, to zrób to teraz – dla własnego bezpieczeństwa.

5 najlepiej płacących klubów Premier League:
Manchester United: 5 241 185€ na zawodnika
Manchester City: 5 235 917€ na zawodnika
Chelsea: 4 451 200€ na zawodnika
Arsenal: 4 037 222€ na zawodnika
Liverpool: 3 649 862€ na zawodnika
Suma wartości wypłat w Premier League: 1 379 389 312€.
Średni zarobek zawodnika Premier League: 2 642 508€.

La Liga 2017/18 – finanse:

Chociaż w rankingu najbogatszych lig La Liga zajmuje drugie miejsce za Premier League, wypłaty, jakimi darzy swoich zawodników nie są wcale mniej imponujące – a raczej zwalające z nóg.

5 najlepiej płacących klubów w La Lidze:
Barcelona: 6 597 500€ na zawodnika
Real Madrid: 6 224 833€ na zawodnika
Atletico Madrid: 3 849 130€ na zawodnika
Valencia: 2 429 818€ na zawodnika
Sevilla: 2 343 490€ na zawodnika
Suma wartości wypłat w La Lidze: 1 068 016 642€
Średni zarobek zawodnika La Liga: 1 680 064€.

Premier League: królowie kontraktów telewizyjnych

Odnosząc się do raportu Annual Review of Football Finance 2016 (Coroczny Przegląd Finansów Piłki Nożnej 2016), jest jedna rzecz, która znacząco odstaje od źródeł finansowania lig piłki nożnej w ciągu ostatnich 25 lat. Być może to zaskakujące w obecnej dobie internetu, ale liczba fanów futbolu, którzy przychodzą na stadiony obejrzeć mecze na żywo jest wciąż rosnąca. Co ciekawe, oglądalność spotkań w internecie i w telewizji również ma tendencje wzrostowe.

Raport wykazuje, że zdecydowana większość przychodów generowana przez kluby piłki nożnej pochodzą z kontraktów telewizyjnych. Każdy mecz Premier League pokazany w TV lub w internecie jest wart zawrotnych 12 milionów £. Okazuje się bowiem, że prawa do transmitowania Premiership są warte więcej, niż prawa do Bundesligi, La Ligi i Serie A razem wziętych. Powodem tego może być ostatni kontrakt ze stacją Sky Sports TV, największym nadawcą w Europie, który liczy sobie ponad 21 milionów subskrybentów. Za prawo do nadawania meczów Premier League w okresie 2016 – 2019, Sky zapłaciło ponad 6 bilionów €. Jeśli brzmi to, jak szaleństwo, miej na uwadze, że Premier League jest pokazywane w 185 krajach przy około 725 milionowej publiczności!

Piłka nożna zawsze była popularna. Jednak wzrost zarówno jej popularności, jak i przychodów z telewizji w ostatnich latach zawdzięcza się faktowi, że europejską piłkę zaczęto intensywnie śledzić w Azji i USA. Coroczny Przegląd Finansów Piłki Nożnej wyliczył, że europejskie kluby notują wzrost przychodów na poziomie około 7% rocznie.

Oglądanie meczów na żywo również jest bardziej popularne, niż kiedykolwiek. Przeciętny mecz Premiership przyciąga 38 312 widzów na trybuny, podczas gdy przeciętny mecz Primera Division oglądany jest przez 27 402 osób. Żadna z tych lig nie może się jednocześnie równać Bundeslidze. Tutaj każdy mecz przyciąga średnio 44 000 widzów.

Premier League La Liga
Średnia liczba widzów 38 312 27 402
Średnia cena biletu 101€ 77€

Sponsoring na wagę złota

Kolejnym czynnikiem o ogromnym znaczeniu dla złotych lat Premiership i La Ligi są umowy sponsorskie.

Kontrakty podpisywane są z największymi przedsiębiorstwami na świecie, np. firmami sportowymi, które płacą potworne sumy, aby ich nazwa znalazła się na koszulkach klubowych. Dlaczego? Daje im to bardzo silną reklamę i promocję marki, oczywiście. Lekko im przy tym jednak nie jest; za sezon 2017/18 kluby Premiership z samego sponsoringu wygenerowały zysk na poziomie 634,4 mln £, podczas gdy La Liga zarobiła na tym 273 mln £.

Premier League – największe kontrakty sponsorskie

Zobacz, które kluby Premier League załatwiły sobie najlepsze umowy sponsorskie. Wyróżniliśmy przy tym 2 pozycje, które zdecydowały o tym, że właśnie te kluby znalazły się na szczycie: największego sponsora oraz sumę wszystkich umów sponsorskich dla klubu.

Manchester United Chelsea Liverpool
Główny sponsor Chevrolet Yokohama Fly Emirates
Średni roczny dochód 159 mln € 121 mln € 70 mln €

La Liga – największe kontrakty sponsorskie

Poniżej znajdziesz podobne zestawienie dla Primera Division; La Liga dochody za sponsoring odnotowuje na podobnym poziomie, co Premier League! Dla lepszego porównania, tutaj także wyróżniliśmy 2 pozycje: największego sponsora oraz średni dochód jako sumę wszystkich zawartych umów sponsorskich.

Atlético Madrid Barcelona Real Madryt
Główny sponsor Nike
Plus 500
Nike
Unicef
Rakuten
Adidas
Fly Emirates
Średni roczny dochód 116 mln € 213 mln € 175 mln €

Bundesliga może wyprzedzić La Ligę

W europejską piłkę pompuje się więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek przedtem. Futbol jest u szczytu popularności i nie umknął on uwadze wielkim, międzynarodowym korporacjom. Po części jest to zasługa mediów społecznościowych, które dały gwiazdom piłki jeszcze więcej okazji do promowania się.

Hiszpańska La Liga radzi sobie świetnie, a są tacy, którzy uważają, że hiszpańskie kluby cieszą się nawet większą popularnością, niż te angielskie. Ale chociaż Primera Division jest drugą największą ligą, to drużyny Premiership są niepodzielnymi królami w kwestii finansów. W sezonie 2016/17 zarobili o 86% więcej, niż La Liga, która przegoniła niemiecką Bundesligę, zajmującą obecnie 3. miejsce w rankingu najbogatszych lig.

“La Liga podejmuje w tej chwili wyzwanie zmniejszenia dystansu między nią, a Premier League, obecnie niekwestionowanego lidera” mówi Dan Jones, Czołowy Partner Grupy Sportowej w Deloitte.

Primera Division nie może więc spocząć na laurach! Niemieckie kluby ciężko pracują na to, aby zająć jej miejsce, więc nieustannie stanowią dla niej pod tym względem zagrożenie. I nie jest to wcale nieprawdopodobny scenariusz, jak twierdzi Dan Jones. Niemałe znaczenie w tym wyścigu mają sami piłkarze: w końcu to ich występy i popularność napędzają całą machinę. I oni dobrze o tym wiedzą.

Zobacz jak obstawiać Premier League