Tekst zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin
Rynek hazardowy w Polsce

Rynek hazardowy w Polsce

Minął rok odkąd weszły w życie pierwsze zapisy Ustawy hazardowej. Nowe przepisy miały zmienić oblicze polskiego rynku hazardowego – czy faktycznie?

Rok po wejściu Ustawy hazardowej

Historia ostatniej nowelizacji ustawy hazardowej jest długa, zawiła, bogata w awantury i wątpliwości. W końcu jednak udało się rządzącym przegłosować wersję, która obowiązuje nas do dziś.

Zapisy ustawy hazardowej budziły wiele kontrowersji, z niektórymi z nich niektórzy gracze nadal nie mogą się pogodzić, ale pobitewny kurz już opadł i możemy na spokojnie spojrzeć na to, jak wygląda teraz rynek hazardowy.

Jeśli nie znasz sprawy albo chcesz bliżej przyjrzeć się zapisom Ustawy hazardowej 2017, mamy dla Ciebie dokładną analizę nowych przepisów, które dotyczą tak graczy, jak i przedsiębiorców.

Zobacz Ustawę hazardową
Tym razem chcemy przyjrzeć się przede wszystkim sytuacji bukmacherów i kasyn online w Polsce. Jak obeszła się z nimi rewolucja prawna? Czy ktokolwiek na tym zyskał?
Rynek hazardowy po ustawie 1.04.2017

Szara strefa maleje

Celem wprowadzenia nowelizacji Ustawy hazardowej było zlikwidowanie tzw. szarej strefy zakładów wzajemnych i innych gier hazardowych. Aż do wejścia w życie nowego prawa, zagraniczni bukmacherzy, którzy nie odprowadzali podatków w Polsce i udostępniali swoje usługi na prawie Unii Europejskiej, przyciągali do siebie polskich graczy wysokimi wygranymi – nieobciążonymi wysokim, polskim podatkiem. Skarb Państwa tracił na tym nawet setki milionów złotych rocznie.

Jak podaje Stowarzyszenie na Rzecz Likwidacji Szarej Strefy Zakładów Wzajemnych w Polsce “Graj Legalnie”, od wejścia w życie Ustawy hazardowej, szara strefa bukmacherki znacząco się skurczyła. Według raportu “Przeciwdziałanie Szarej Strefie w Polsce”, w pierwszych miesiącach 2017 roku po wejściu Ustawy bukmacherskie w porównaniu z analogicznym okresem w 2015 roku, szara strefa zakładów bukmacherskich zmniejszyła się z około 84% udziału w rynku do około 62%. Mało tego, już w okresie 3 pierwszych kwartałów 2017 roku, dochód Państwa z podatków odprowadzanych od legalnie działających bukmacherów wzrósł o około 95% w porównaniu z analogicznym okresem z roku poprzedniego. Innymi słowy: Skarb Państwa od stycznia do września 2017 roku zarobił 130 mln zł.

Poznaj cały raport “Przeciwdziałania Szarej Strefie w Polsce”

Co takiego zrobiła Ustawa hazardowa?

Największa rewolucja, jaką wprowadziła nowa Ustawa hazardowa w 2017 roku, to Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą. Trafia do niego każda strona bukmachera i/lub kasyna online oferująca nielegalnie udział w grze klientom z Polski. Następnie, w ciągu 48h od pojawienia się wpisu, każdy dostawca internetu w kraju ma obowiązek zablokować swoim klientom dostęp do zakazanej strony.

Już sam ten zabieg sprawił, że wielu zagranicznych operatorów wycofało się z Polski dobrowolnie (gracze z Polski przestali być dopuszczani do gry) lub została do nich zamknięta droga. W ten sposób gracze, którzy korzystali przede wszystkim z ich usług, musieli na stałe przenieść się do polskich bukmacherów z licencją.

Ustawa bukmacherska podwyższyła także podatek od zakładów wzajemnych. Od stawki każdego kuponu odciąganych jest 12% podatku, które zasila Skarb Państwa (wyjątkiem jest specjalna oferta gry bez podatku, ale nie zmienia to faktu, że pieniądze trafiają do budżetu – po prostu nie z Twojej kieszeni, ale z konta bukmachera).

Nowi bukmacherzy w Polsce

Odkąd wycofali się z Polski zagraniczni bukmacherzy, do Ministerstwa Finansów, zgodnie z przepisami, zgłosiło się wielu (nawet kilkunastu) chętnych do otwarcia legalnych serwisów bukmacherskich. Plotki (i oficjalne informacje) podawały, że wśród nich znaleźli się także popularni operatorzy z Europy, np. bet365 i William Hill.

Minął rok. Na polskim rynku pojawił się Superbet, chociaż tylko jako bukmacher naziemny. Mało? W porównaniu z tym, ile wniosków powędrowało do ministerstwa, to faktycznie niewiele. Czy utrzyma się tempo otrzymywania przez graczy jednego bukmachera rocznie? Wiele wskazuje na to, że coś powinno w temacie drgnąć. Potwierdzono bowiem już kolejne nowe marki, np. Totalbet i eWinner, które powinny wystartować jeszcze w 2018 roku.

Poznaj wszystkich nowych bukmacherów

Polskie kasyno online

Totalizator Sportowy został mianowany monopolistą w zakresie organizowania gier hazardowych w internecie. Przetarg na wykonawcę zamówienia, jakim jest eKasyno (polskie kasyno online), ogłoszony został dopiero w ostatnich dniach sierpnia 2017 roku, zaś rozstrzygnięty pod koniec lutego 2018 roku. Wygrał Playtech, jeden z największych i najbardziej popularnych deweloperów oprogramowania kasynowego. To pozwala nam myśleć pozytywnie o projekcie eKasyno – bo tak rok po wejściu Ustawy hazardowej nazywa się polskie kasyno online. Nazwa jest póki co półoficjalna.

Warunki przetargu stanowiły, że Playtech ma nie mniej, niż 6 miesięcy, ale nie więcej, niż 9 miesięcy (licząc od dnia podpisania umowy) na uruchomienie kasyna w Polsce. Ponieważ podpisy na odpowiednich dokumentach złożono pod koniec lutego 2018, eKasyno powinno pojawić się nie wcześniej, niż w ostatnich dniach sierpnia, ale nie później, niż w ostatnich dniach listopada 2018. Oznacza to, że polskie kasyno online ruszy na około 1,5 roku po wejściu w życie nowelizacji Ustawy hazardowej.

Dlaczego tylko jedno kasyno?

Rządzący uznali, że jeśli chodzi o gry hazardowe (te online, jak i prawdziwe) będą one pod ścisłą kontrolą państwa. Dlatego właśnie zarówno kasyna online, jak i automaty do gry w lokalach będą pod nadzorem (władzą) monopolisty, Totalizatora Sportowego, będącego oczywiście spółką Skarbu Państwa.

Dlaczego akurat kasyno online ma być jedno, a bukmacherów może być wielu? Nie dopatrujemy się tutaj żadnych innych powodów, jak tylko jednego: po prostu byli już w Polsce legalni bukmacherzy (STS, Fortuna, Totolotek, LVbet, eToto, Milenium, forbet), którzy dostarczali do budżetu podatki. Kasyna online nie było natomiast żadnego, bo i przepisy nie pozwalały na nie już wcześniej. Postanowiono więc, że jeśli Polacy lubią grać w maszyny internetowe, pokera online itd., to niech grają – ale tylko tam, gdzie będzie to można łatwo kontrolować.

Kto zyskał najbardziej na Ustawie bukmacherskiej?

Nie zastanawiając się zbyt długo, można jasno odpowiedzieć, że na Ustawie hazardowej 2017 najbardziej zyskał Skarb Państwa oraz bukmacherzy, którzy otrzymali polską licencję. Przed wejściem nowych przepisów, 90% polskiego rynku było w rękach zagranicznych operatorów, którzy nie płacili u nas podatków. Rejestr Stron Zakazanych liczy już niemal 1600 pozycji i jest wciąż uzupełniany o kolejne, czym uszczelnia rynek hazardowy w Polsce. Dość powiedzieć, że w pierwszym kwartale 2018 roku 48% polskiego rynku należy do STSu, zaś 30% do Fortuny.

Co jeszcze przed nami?

2018 rok ma przynieść nam e-Kasyno od Totalizatora Sportowego i Playtechu, czyli produkt, na który czekamy z niecierpliwością od kiedy tylko pojawiła się pierwsza informacja o państwowym monopoliście. Ponadto spodziewamy się przynajmniej jeszcze jednego nowego bukmachera (w czerwcu 2018r. licencję otrzymała spółka Cherry Online Polska) i mamy ogromną nadzieję, że wreszcie zostaną też do nas wpuszczone także zagraniczne marki takie jak bet365, bwin, czy William Hill.

Jakie są szanse na to, że zajdą na rynku hazardowych w Polsce jakieś duże zmiany? Bardzo niewielkie, chociaż chcielibyśmy, aby nasze prawo zalegalizowało np. popularne bingo i ułatwiło organizację turniejów pokerowych. Czy tak się stanie? Pozostaje nam tylko czekać.