Tekst zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin
Eurowizja 2018 Portugalia

Zakłady na Eurowizję

Witamy w przewodniku przez zakłady na Eurowizję 2018, która w tym roku odbędzie się w Portugalii. Przygotuj się na obstawianie Eurowizji – sprawdź obowiązujące na konkursie piosenki Eurowizja kursy bukmacherskie, informacje o kursach w ubiegłych latach i szanse Polski na Eurowizji. Szykuj się na najbardziej charakterystyczne, tandetne i zabawne widowisko na Ziemi. Nadchodzi Eurowizja 2018! Teraz w edycji z większą ilością muzyki. Może. (Pewnie jednak nie…)

Znajdź w artykule: Eurowizja 2018 – wszystkie piosenki || Kolejność występów || Jak postawić zakład? || Gdzie obstawiać? || INFOGRAFIKA O EUROWIZJI || Czy obstawiać faworytów? || Ciekawe zakłady || Kursy bukmacherskie na Eurowizję || Kursy na Polskę || Bonus! – dziwne występy

Eurowizja 2018 Portugalia - Lizbona

Obstawiaj Eurowizję

Eurowizja 2018

Kiedy półfinały: 8 i 10 maja 2018. Początek transmisji w TVP1 o godz. 21:00!
Kiedy finał: 12 maja 2018; godz. 21:00.
Gdzie? Lizbona, Portugalia.

Kto z Polski na Eurowizję 2018?

Kto z Polski pojejedzie na Eurowizję? Gromee i Lukas Meijer! O tym zdecydowali jurorzy i widzowie. Oficjalne Krajowe eliminacje odbyły się 3 marca 2018. Kandydatami do tytułu reprezentanta Polski na Eurowizji 2018 byli m.in. Ifi Ude, Monika Urlik, czy Future Folk.

Gromee i Lukas Meijer – polscy reprezentanci na Eurowizję 2018

Polski DJ, producent muzyczny, autor tekstów i piosenek, Gromee oraz jego sceniczny kompan ze Szwecji, Lukas Meijer reprezentują Polskę podczas 63. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Panowie pierwszy raz wystartowali w selekcjach do tej imprezy i od razu odnieśli sukces. Ich piosenka, “Lift Me Up” zbiera pochlebne komentarze, chociaż bukmacherzy nie są przekonani co do tego utworu. Czy wesoła piosenka o miłości wyniesie nas z półfinału do finału, a potem przynajmniej do pierwszej 10.?

Jak w swoim układzie półfinałowym poczują się nasi panowie? Umiejscowieni są między klimatyczną propozycją z Gruzji i dramatyczną (ale nie że złą, tylko pełną napięcia) propozycją z Malty. Kiepska wiadomość jest taka, że z Holandii również przyjedzie pan w kapeluszu – oby tylko się nie pomylili widzom i jurorom! Ale spokojnie, wszystkie piosenki na Eurowizję 2018 są już znane i nasi panowie grają lekko i skocznie, czego nie można powiedzieć o wielu innych wykonawcach!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o naszych reprezentantach i ich piosence, odwiedź oficjalną stronę Eurowizji, gdzie znajdziesz informacje dotyczące naszych muzyków, ich rywali oraz samego konkursu.

Wszystkie piosenki na Eurowizję

Oto wszystkie piosenki na Eurowizję 2018. Kandydaci wyłonieni, reprezentanci uszykowali występy – zobacz teledyski i nagrania z krajowych preselekcji.

Kolejność występów

Jak doskonale wiadomo, kolejność występów jest jednym z kluczowych czynników decydujących o szansach danego wykonawcy. Nie tylko deteminuje, w jakim sąsiedztwie występują dane kraje (przykładowo: ballada może świetnie wypaść w towarzystwie energicznych kawałków, ale utonąć wśród trzech spokojnych piosenek z rzędu), ale wręcz może zaważyć o wejściu do Wielkiego Finału… Na przykład, z nielicznymi wyjątkami, piosenka, która pojawia się jako ostatnia niemal zawsze awansuje do sobotniego koncertu, dlatego tak ważna jest kolejność występów.
Poniżej znajduje się tebela, w której pokazujemy, jak przebiegać będzie Euriwozja 2018. Półfinał 1. i 2. kolejność mają już ustaloną, a porządek występów w Finale ustalony zostanie w piątek, 11.05.2018, jak już znani będą wszyscy zakwalifikowani – póki co wiadomo tylko, że Portugalia zaprezentuje się w sobotę jako 8.

Kiedy wystąpi Polska?

Polacy wylosowali miejsce w 2 półfinale. Przydzielono im 11. pozycję między Gruzją i Maltą. Zakładając, że półfinały będą trwały podobnie, można na podstawie poprzednich edycji założyć, że “Light me up” zabrzmi około 52-55 minuty występu (początek jedenastej piosenki). Jeśli chcesz więc wiedzieć, o której wystąpi Polska, podpowiadamy – najprawdopodobniej około godziny 21:50.

1. półfinał
8.05.2018
2. półfinał
10.05.2018
Finał Eurowizji
12.05.2018
  1. Azerbejdżan
  2. Islandia
  3. Albania
  4. Belgia
  5. Czechy
  6. Litwa
  7. Izrael
  8. Białoruś
  9. Estonia
  10. Bułgaria
  11. Macedonia
  12. Chorwacja
  13. Austria
  14. Grecja
  15. Finlandia
  16. Armenia
  17. Szwajcaria
  18. Irlandia
  19. Cypr
  1. Norwegia
  2. Rumunia
  3. Serbia
  4. San Marino
  5. Dania
  6. Rosja
  7. Mołdawia
  8. Holandia
  9. Australia
  10. Gruzja
  11. Polska (ok. 21:50)
  12. Malta
  13. Węgry
  14. Łotwa
  15. Szwecja
  16. Czarnogóra
  17. Słowenia
  18. Ukraina
  • Niemcy
  • Francja
  • Włochy
  • Hiszpania
  • Wielka Brytania
  • Portugalia

Co ciekawe, w zeszłym roku z 11 pozycji startowała Kasia Moś – z tą różnicą, że w półfinale #1. Inna ciekawostka, jest taka, że zaraz po Gruzji występowaliśmy też w 2014 r. w Kopenhadze z piosenką “My Słowianie”. W obu przypadkach zakwalifikowaliśmy się do sobotniego finału. W zasadzie od kiedy Polska zdecydowała się wrócić do Eurowizji po 2-letniej przerwie, co roku kwalifikujemy się do koncertu finałowego – Gromee i Lukas Meijer mają szasnę kontynuować naszą niezłą passę.

Jak ustalana jest kolejność występów?

Kolejność występów na Eurowizji jest częściowo losowa. Najpierw, podobnie jak w przypadku np. Mistrzostw Świata w piłce nożnej, losuje się z koszyków, który kraj wystąpi w którym półfinale. Natomiast o kolejności występów w każdym z show decyduje już realizator programu.

Dlaczego? Cóż, ze względów praktycznych i artystycznych. Gdyby trafiło się tak, że będzie 5 ballad pod rząd i każda z nich będzie wymagała bogatej w ozdoby scenografii i całych kaskad confetti, widzowie by posnęli, a obsługa sceny nie nadążała ze zmianą wystroju. Są osoby, które uważają, że realizatorzy specjalnie dobierają kolejność występów tak, aby wystawić odpowiedniego kandydata w roli faworyta: jego występ nadać w najlepszym momencie i otoczyć go nudnymi występami tak, by został lepiej zapamiętany. Nie przykładalibyśmy do tego wielkiej wagi. Owszem, dobra pozycja daje pewną przewagę, ale odpowiedni kandydat na zwycięzcę obroni się sam.

 


Legalne zakłady bukmacherskie w Polsce

Nie uszło naszej uwadze, że wielu odwiedzających nas czytelników wciąż ma wątpliwości co do legalności zakładów bukmacherskich w Polsce. Jedni dziwią się, że w ogóle są legalne, inni, że w ogóle jakiekolwiek są nielegalne. Więc jak to w końcu jest?

Zgodnie z zapisami nowej ustawy hazardowej, zakłady bukmacherskie w Polsce są oczywiście legalne, ale warunkiem prowadzenia działalności jest otrzymanie licencji od Ministra Finansów. Można to porównać do sprzedaży alkoholu – jeśli sklep nie ma koncesji, to sprzedaż w tym punkcie byłaby nielegalna. To chyba dość udana analogia, którą każdy Polak łatwo zapamięta i zrozumie.

Legalne zakłady w Polsce prowadzi wielu operatorów, a większość z nich udostępnia też zakłady na Eurowizję. Na bonusowykod.com znajdziesz recenzje wszystkich bukmacherów z polską licencją, dzięki czemu wybierzesz tych, którzy odpowiadają Ci najbardziej. Obstawianie Eurowizji to świetna zabawa, także w Polsce, więc skorzystaj z oferty i baw się dobrze!

Poznaj

Bukmacherów legalnych w Polsce

Czytaj

Zobacz

Zmiany w ustawie hazardowej 2017

Czytaj

Odkryj

Najczęstsze błędy w zakładach

Czytaj

Skoro to czytasz, zakładamy, że w jakimś stopniu interesuje Cię Eurowizja i prezentujesz tolerancyjną postawę wobec czasem wątpliwej jakości muzyki, jaka się na niej objawia. Wręcz musisz, jeśli chcesz się dobrze bawić oglądając konkurs, a szczególnie, jeśli chcesz robić zakłady na Eurowizję. Bo widzisz, obstawianie Eurowizji to nie tylko kwestia Twojego gustu, ale także wsłuchiwania się w piosenki i – przede wszystkim – opinie innych. Być może Tobie nie podoba się występ, ale sprawdź, kim jest artysta, jaka jest jego historia, skąd pochodzi i jaki kraj reprezentuje. Znając takie niuanse możesz robić zakłady na Eurowizję nie słuchając większości ze zgłoszonych piosenek. Dużą podpowiedzią są także typy bukmacherów na Eurowizję, które pokazują, kto jest faworytem do wygranej.

Jak robić zakłady na Eurowizję?

Jeśli nie wiesz, jak robić zakłady na Eurowizję, nie przejmuj się – wielu jest tutaj takich, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z zakładami bukmacherskimi. Najlepszy bukmacher do zakładów na Eurowizję to naszym zdaniem LVbet – rzetelny bukmacher, który jest wyjątkowo prosty w obsłudze. Wystarczy przejść 3 kroki:

Krok 1 – Załóż konto na LVbet

Założenie konta na LVbet jest bardzo proste. Szczegółówo omawiamy to w naszej recenzji bukmachera, ale tutaj tylko wspomnimy, że wystarczy go odwiedzić i podczas rejestracji wpisać kod promocji MAXBONUS – to zapewni Ci nie tylko pomyślne przejście procesu rejestracji, ale również fenomenalne 2 bonusy na start: darmowy zakład za 20 zł oraz pomnożenie kursu kuponu x100 i wygraną nawet o 1000 zł większą!

Krok 2 – Złóż depozyt

Żeby dokonać wpłaty musisz kliknąć w przycisk “Wplata” w prawej górnej części ekranu w pobliżu Twojej nazwy użytkownika. Wybierz kwotę formę płatności i kwotę, a dalej już podążąj za wskazówkami bukmachera. Kiedy skończysz, możesz postawić zakład!

Krok 3 – Wybierz i postaw zakład

Z panelu pod sliderem z banerami wybierz “Zakłady bukmacherskie” – “Eurovision”. Wybierz kraj z piosenką, która Twoim zdaniem ma największe szanse na wygraną. Później w kuponie po prawej stronie wybierz stawkę zakładu na Eurowizję (np. 11 zł) i wybierz niebieski przycisk “Postaw zakład”. I gotowe. Właśnie dodałeś emocje do Eurowizji, która normalnie byłaby tak pasjonująca, jak wieczór z poezją śpiewaną w Wałbrzyskim Ośrodku Kultury.

Kursy na Eurowizję 2018
Kursy z dnia 04.04.2018. Kursy mogą ulec zmianie.

Sprawdź kursy na Eurowizję

Gdzie obstawiać Eurowizję 2018?

Wielu jest bukmacherów, którzy oferują kursy na Eurowizję, ale zawsze sprawdzaj i porównuj ofertę zakładów między operatorami – może gdzieś jest specjalna promocja z okazji konkursu albo po prostu akurat jest do odebrania np. ubezpieczony zakład? Każdego roku możesz na pewno liczyć na STS i LVbet – to bukmacherzy, którzy lubią zakłady na Eurowizję. Obaj bukmacherzy oferują świetne bonusy powitalne, jeśli jeszcze nie masz u nich konta. Od STS dostaniesz bonus freebet 25 zł + bonus 100% do 500 zł, zaś w LVbet freebet 20 zł i kurs kuponu x100. Obie oferty możesz wykorzystać na zakłady na Eurowizję!

Im wyższe kursy, tym większa potencjalna wygrana. Pamiętaj o tym, porównując oferty bukmacherów.

Obstawianie Eurowizji 2018. 7 rzeczy, o których trzeba pamiętać

Zebraliśmy najważniejsze porady i kwestie, które trzeba wziąć pod uwagę, kiedy chcesz robić zakłady na Eurowizję – wsadziliśmy je w infografikę, którą widzisz pod spodem. Skorzystaj z niej, gdy przyjdzie Ci zastanawiać się, jak obstawiać Eurowizję 2018. Kto powinien wygrać?

Zakłady na Eurowizję

Jak skutecznie obstawiać Eurowizję?

Na pytanie jak obstawiać Eurowizję nie ma prostej odpowiedzi. Trzeba mieć smykałkę do wyczuwania nastrojów i zagłębić się w temat, sprawdzić trendy z czasów poprzednich i obecnej edycji. Na przykład po świetnym przyjęciu, jakie otrzymał duet z Holandii w 2014 roku (chociaż ostatecznie nic nie wygrał), w 2015 dostaliśmy istną epidemię śpiewających par. Jest też coraz mniej występów w stylu karnawału w Rio, które ustępują miejsca muzyce i mniej szpanerskim oprawom – chociaż wciąż są takie kraje, którym ciężko się z tym pogodzić (patrz: Rosja 2016). Ostatnim liczącym się występem pełnym iskier, ognia, nieziemskich kostiumów i osłupiałych twarzy na widowni był fiński zespół Lordi, który w 2006 roku zagrał “Hard Rock Hallelujah”. Ponad 10 lat temu…


Obczaj te bezbłędne peleryno-skrzydła!

Co więcej: nigdy nie ignoruj tego, co mówią media! Są w nich ludzie, którzy traktują ten konkurs śmiertelnie poważnie i mają niezbędną wiedzę, by przewidzieć, kto wygra. Czerp z tego garściami, kiedy przyjdzie Ci robić zakłady na Eurowizję 2018!

Ukraina i Rosja na Eurowizji

Czy głosowanie na sąsiadów coś zmienia?

Niektórzy uważają, że głosowanie na Eurowizji jest w 90% polityczne i w 10% obiektywne, ale to wcale nie jest takie proste. Istnieje teoria, według której widzowie i jurorzy chętniej głosują na podobieństwa kulturowe, a nie wyznaczone na mapie granice. Przez ostatnich kilka lat zwycięzcy Eurowizji byli mniej etniczni, a bardziej uniwersalni, przez co więcej widzów potrafiło się z nimi identyfikować.

Głosowanie na sąsiadów jest silniejsze w półfinałach. Jeśli kraj bałkański trafi między kraje skandynawskie, nie ma szans dostać od nich “sąsiedzkich punktów”. Pomyśl o zwycięzcach z ostatnich lat: Sobral, Zelmerlow, Conchita, de Forest, Ell & Nikki, Loreen… Nie ma w nich niczego specyficznego (no dobra, Conchita jest specyficzna), a jednak dostali lawiny punktów z krajów, które ciężko nazwać ich bezpośrednimi sąsiadami. W 2016 schemat uniwersalności został złamany przez Jamalę i jej piosenkę z przesłaniem (wołaniem?), co jednak bukmacherzy przewidywali i od początku brali pod uwagę. Dla wielu zaskoczeniem był Salvador Sobral w 2017 roku – ot zwykły chłopak w zwykłym garniturze, bez charakteryzacji, bez tancerzy, bez ognia i fajerwerków, a tylko z pięknym głosem. Bukmacherzy spodziewali się jednak, że Portugalczyk może zajść wysoko, chociaż wyżej cenili występ z Włocha z wesołą, kolorową piosenką, chórkiem i tańczącym gorylem.

Nie da się więc ukryć, że Cypr głosuje na Grecję, San Marino na Włochy, Dania na Norwegię, a Polacy jak chcą… Ale czy w ogólnej punktacji coś to zmienia? Naszym zdaniem niespecjanie.

Głosowanie polityczne

O wiele ważniesze wydaje się być głosowanie polityczne. Zawsze możesz spróbować przewidzieć, który utwór zostanie przyjęty lepiej od innych bazując na tym, jak wygląda sytuacja reprezentowanego kraju. I tutaj na warsztat bierzemy Rosję. Europa nie przepadała w kilku edycjach za tym państwem.

Eurowizja 2014 – Federację Rosyjską reprezentują urocze bliźniaczki syjamskie połączone włosami. Piosenka przeciętna, pomysł na występ jako-taki, ale z drugiej strony nienajgorszy z całego zestawu piosenek. A mimo to Rosja została nawet wybuczana i wygwizdana przez publiczność – nie z powodu jakości wykonania, a przez konflikt na Ukrainie.

Rok 2015 – Rosja nadal nie jest Miss popularności, ale jakoś sobie radzi. Z pomocą przychodzi uroda i silny głos Poliny Gagariny oraz piosenka apelująca o pokój i jedność, która skradła serca wielu widzów. Przez długi czas punktacja w finale utrzymywała ją na prowadzeniu – to był pojedynek między Gagariną a Zelmerlöwem o najwyższe noty. Ostatecznie to Szwed został zwycięzcą Eurowizji 2015, ale wszyscy wciąż pamietają rosyjską piękność. Co może być dowodem na to, że ze świetną piosenką nawet Arabia Saudyjska miałaby szansę.

Kolejny przykład – rok później, czyli na Eurowizji 2016, Rosja znów walczyła o sam szczyt, jednak piosenka, która została wysłana na konkurs była zgoła inna od “Million voices”: ot disco o tym, że dziewczyna, że jedyna plus kosmiczne efekty specjalne na scenie. Ostatecznie jednak reprezentant Rosji musiał ustąpić przed Jamalą z Ukrainy śpiewającą wspomnienia jej przodków z okresu II wojny światowej, które mają wciąż być żywe i aktualne w obliczu współczesnych konfliktów zbrojnych.

Są edycje, kiedy polityka wydaje się brać górę nad festiwalem, ale dużo wydaje się zależeć od utworu. Zwycięstwo Ukrainki wielu komentowało jako policzek dla Rosji, która była faworytem imprezy. Czy jurorzy (i część widowni, bo Rosja mimo wszystko dostała od widzów najwięcej punktów) głosowali przeciwko krajowi, który nie ma dobrej reputacji? Tego nie można wykluczyć. Na pewno jednak polityczna afera związana z aneksją Krymu sprawiła, że Rosja zrezygnowała z udziału w Eurowizji 2017. Julia Samojłowa oficjalnie poparła działania Rosji na Krymie, wjechała na zajęte tereny na koncert bez zezwoleń, których wymagały władze ukraińskie i w ogóle zrobiło się nieprzyjemnie. Sytuację próbowała załagodzić EBU, ale efekt był taki, że wszyscy byli obrażeni na wszystkich: Rosja nie wystąpiła i nie wytransmitowała konkursu, Ukraina nie chciała się godzić z Rosją, a EBU groziło Ukrainie wykluczeniem z kolejnych edycji. Rodziło to więc pytania o punktację – bez Rosji, która mogła zawsze liczyć na swoich popleczników i z Ukrainą, której wielu wielbicieli Eurowizji miało za złe jeszcze większe upolitycznienie koncertu, rozdawanie punktów (szczególnie przez widzów) było naprawdę ciekawe.

Wydaje się też, że nawet nasze, Polskie oceny nie są do końca bezstronne – przykładowo Ukraina za każdym razem dostaje od nas przynajmniej kilka punktów. Czy to dlatego, że piosenki są dobre, czy dlatego, że Ukraińców zwyczajnie lubimy? Nie ma w zasadzie jak tego zbadać.

Australia a Eurowizja

Temat Australii na Eurowizji to dosyć nietypowa sprawa. Zaproszenie Kangurów do wystąpienia na Eurowizji 2015, w 60. rocznicę konkursu, jako gest przyjaźni w kierunku kraju, który (z wciąż niewyjaśnionych przyczyn) uwielbia nasze europejskie show to jedno. Ale zatrzymanie ich w puli to co innego. Niektórzy wysuwają argument jakoby obecność Australii miała nadszarpnąć ducha Eurowizji, w której chodzi o dopingowanie europejskim artystom w zalewie amerykańskiej muzyki. Acha, i o dawanie punktów sąsiadom. Są fani, którzy uważają, że ten jeden kraj więcej będzie oznaczał, że “sąsiedzi” okażą się wychodzić na tym lepiej, niż Ci, którzy faktycznie by na to zasługiwali.

Jednak tak jak nikt nie ma nic przeciwko występom Izraela, Azerbejdżanu, czy Maroka, wydaje się, że Australia też przestała budzić kontrowersje. I wstaje sobie taka Australia przed świtem, żeby oglądać i głosować (coś jak my na Oscary).

Kursy na Australię na Eurowizji

W pierwszym roku kursy na zwycięstwo Australii były smakowite – Guy Sebastian był jednym z faworytów do wygrania Eurowizji 2015. To zrozumiałe: Australia na Eurowizji była czymś nowym, egzotycznym i przyciągała uwagę. Guy Sebastian wyśpiewał 5. miejsce, co jest całkiem niezłym wynikiem dla debiutującego w konkursie kraju (ale – nie chwaląc się – kiedy Polska debiutowała na Eurowizji w 1994 roku, to zajęła 2. miejsce).

Na Eurowizję 2016 kursy wystawione przez Unibet, bet365 i innych bukmacherów stawiały Australię jako 4. w kolejce faworyta Eurowizji 2016. Ostatecznie Dami Im (i piosenka „Sound of Silence”) jako druga w historii kandydatka wysłana przez Australię zajęła rewelacyjne 2. miejsce. W dodatku Australia nie ma żadnego sąsiada, na wsparcie którego mogłaby liczyć (chyba, że wkrótce do krajów eurowizyjnych dołączy Nowa Zelandia albo Japonia – bo przecież byłoby to w zgodzie z kluczem, wg którego geografia to sprawa drugorzędna).

Jaką pozycję zajmie Australia na Eurowizji 2018? Bukmacherzy są jeszcze bardzo ostrożni.

Postawisz na Australię?

Czy warto obstawiać faworytów – analiza bukmacherska

Wydarzenia takie jak Eurowizja cechują się dość dużą dozą przewidywalności. Łatwo jest na przykład przewidzieć, że będzie świetne widowisko. Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że prezenterzy poszczególnych krajów zbłaźnią się podczas przekazywania punktów. Prawie na pewno Mołdawia będzie zamykała listę piosenek. To wszystko swego rodzaju pewniaki.

Ale nie wszystko można przewidzieć. Ani bukmacherzy, ani widzowie nie są wszechwiedzący.

Zakłady z value – Eurowizja 2018

Spójrzmy na 2 ostatnie lata eurowizyjne pod kątem zakładów. Warto było obstawiać Eurowizję 2016, bo można się było ładnie wzbogacić. Tym bardziej, że bukmacherzy się przejechali i typowana przez nich do zwycięstwa Rosja zajęła dopiero 3 miejsce. Co prawda nie pomylili się co do pierwszej trójki – tak, jak wskazywały kursy bukmacherskie, Ukraina, Australia i Rosja miały stanąć na podium, ale nie w tej kolejności!

Ktoś, kto postawił na Rosję sugerując się kursami bukmacherskimi, musiał nieźle pluć sobie w brodę – zakład przepadł. Natomiast ci, którzy wierzyli w sukces Jamali i postawili na Ukrainkę, mieli naprawdę wielkie powody zadowolenia. Zakład na wygraną Ukrainy na dzień przed finałem wynosiły 8.00. To znaczy, że za każdą postawioną złotówkę, otrzymywało się 8 złotych! (minus podatek…) To naprawdę niezła wygrana – niemal 800% stawki.

Eurowizja 2017? Bukmacherzy mieli przeczucia co do sukcesu Sobrala z Portugalii. Dziwny, nieobecny piosenkarz spiewający kojącą, niemal usypiającą piosenkę faktycznie zwyciężył i przywiózł do ojczyzny dziwny i dla wszystkich egzotyczny konkurs muzyczny. Tak czy inaczej, postawienie na Portugalczyka mogło przynieść fajną wygraną – tuż przez finałem kursy na jego zwycięstwo wynosiły 3.25, zaś jeśli postawiło się jeszcze kilka dni wcześniej, kursy na Sobrala wynosiły aż 8.00!

Jak będą wyglądały w tym roku zakłady na Eurowizję? Zobaczymy już za chwilę!

Bukmacherzy nie są nieomylni. W 2016 roku typy bukmacherskie na Eurowizję brzmiały: zwycięstwo Rosji. Faworyt bukmacherów przegrał z typowaną na 3 miejscu Ukrainą. Eurowizja 2017 miała zakończyć się zwycięstwem Włoch, a jednak kolejny finał obejrzymy w typowanej do drugiego miejsca Portugalii. To sprawia, że obstawianie Eurowizji jest jeszcze bardziej ekscytujące i daje szanse na wysokie wygrane!

Wróćmy jeszcze na moment do Eurowizji 2016, ponieważ tam zamieszanie było najbardziej wyraziste. Ponieważ bukmacherzy przewidywali zwycięstwo Rosji, zakłady takie jak skąd będzie pochodził zwycięzca z opcjami do wyboru: “Zakwalifikowany automatycznie”, “Z pierwszego półfinału” i “Z drugiego półfinału” też były zakładami z value. Rosjanin śpiewał w pierwszym półfinale, więc kursy na ten wybór były niższe (1.61), niż na pochodzenie z półfinału nr 2. (3.00).

Eurowizja 2017 – Zwycięzca – kursy

W tabeli pokazujemy kursy sprzed wszystkich występów na żywo (dzień przed 1. Półfinałem), sprzed finału i ostateczny wynik. Łatwo można porównać, jak zmieniały się kursy (im wyższe kursy, nim większa pewność buka, że dane wydarzenie nie będzie miało miejsca) i zderzenie przewidywań z rzeczywstością.

Faworyci
(08/05/2017)
Kursy
(08/05/2017)
Faworyci
przed finałem

(13/05/2017)
Kursy przed finałem
(12/05/2017)
Ostateczne TOP10
1Włochy1.57Włochy2.25 Portugalia
2Portugalia8.00Portugalia3.25 Bułgaria
3Bułgaria10.00Bułgaria4.50 Mołdawia
4Szwecja11.00Belgia21.00 Belgia
5Armenia15.00Szwecja26.00 Szwecja
6Malta17.00Wielka Brytania29.00 Włochy
7Rumunia23.00Rumunia26.00 Rumunia
8Azerbejdżan29.00Armenia41.00 Węgry
9Belgia51.00Holandia41.00 Australia
10Australiaa51.00Francja51.00 Norwegia

Wypatrywanie takich zakładów zdecydowanie jest warte poświęconego czasu, ale oczywiście nie ma gwarancji, że kupony nie-na-faworyta będą aż tak udane. W 2015 roku zakłady na Eurowizję były bardzo nudne, bo wszystko było z góry wiadomo – faworyci byli tak wyraźni jak wystający paluch ze skarpety. W 2016 roku Ukraina nieco zaskoczyła swoją wygraną, a Eurowizja 2017 zakłady zmieniała poniżej Top 3. Co się jednak okazało? Że głosowania mocno namieszały! Jeśli ktoś dobrze wyczuwał nastroje i nastawienie przed rozpoczęciem finałów, mógł za każdą postawioną na Portugalię złotówkę zgarnąć aż 8 zł po sobotnim Wielkim Finale!

Bukmacher potrafi przewidzieć, kto wygra Eurowizję?

Kto wygrał Eruowizję w 2015 roku? Wiadomo – Måns Zemerlöw ze Szwecji. Warte uwagi jest to, że bukmacherzy dokładnie przewidzieli tego roku miejsca 1-5! W punktacji miejsce drugie zajęła Rosja, trzecie – Włochy, czwarte – Belgia, a piąte – Australia. I był to ostatni rok, gdy typy bukmacherskie na Eurowizję były tak trafne. Od 2016 roku zmieniły się zasady przyznawania punktów, przez co – szczerze mówiąc – zrobiło się ciekawiej, bo trudno przewidzieć, jak zmieni się tabela po przyznaniu masywnych głosów od widzów! Pamiętasz Eurowizję 2016? Dzięki zmienionemu systemowi Michał Szpak wywindował z jednej z ostatnich pozycji aż na 8. miejsce!

Wspominaliśmy, że zakłady na Eurowizję były w 2015 roku dość nudne. W zasadzie niemal od początku było wiadomo, kim są faworyci i przewidzieli je bukmacherzy, a kursy na Eurowizję doskonale to pokazywały. Na pierwszym miejscu była Szwecja, która wygrała. Kursy na Szwecję w konkursie piosenki Eurowizji wynosiły w kluczowym momencie 2.00 – 2.10 u najlepszych bukmacherów. Za nimi uplasowała się Rosja: za jej zwycięstwo bukmacherzy obiecywali wypłacić od 3.75 do 4.50 razy postawionej stawki. Na zwycięstwo Włochów obiecywano 5.00 – 6.00 razy więcej, niż się postawiło. Na kolejnym miejscu były dwa kraje: kursy na Eurowizję w Sydney (wygrana Australii) wynosiły 11.00 – 12.00 i tak samo, gdyby Eurowizja 2016 odbywała się w Brukseli – bukmacherzy oceniali ich szanse jednakowo.

Czy na konkurs Eurowizja 2018 bukmacherzy nauczą się znów tak dobrze przewidywać ostateczne wyniki? Odkąd zmienił się system przyznawania punktów (rozdzielenie głosowania profesjonalnych jurorów i widzów) bukmacherzy wydają się być trochę zagubieni, ale to świetna wiadomość dla… graczy! Kto postawił na Portugalię podczas Eurowizji 2017, ten zgarnął naprawdę fajną wygraną! Czy eksperci bukmacherów wiedzą już, jak przewidywać wyniki i znów będą w formie?

Przechytrz bukmachera!

Ciekawe zakłady na Eurowizję

Nie tylko zakłady na zwycięzcę Eurowizji są udostępniane przez bukmacherów. Możesz też wypróbować swoich sił i spróbować przewidzieć takie wyniki, jak Top 5, czy będą kraje z sumą 0, a w konkursach eliminacji krajowych, kto będzie reprezentował Polskę, czy Szwecję.

Takie zakłady najczęściej oferuje nasz rodzimy STS, Totolotek albo LVbet. Każdego roku możesz mieć pewność, że któryś z nich wystawi kursy na ciekawe eurowizyjne zakłady. Porównuj oferty i sprawdzaj, gdzie najbardziej opłaca się obstawiać!

Zobacz zakłady


Kursy na Eurowizję 2018

EUROWIZJA 2018sts bukmacher logoLVbet zakłady
Izrael2.653.00
Australia7.007.50
Bułgaira8.006.50
Czechy9.006.50
Estonia9.0011.00
Francja20.0017.00
Szwecja20.0019.00
Norwegia20,0021.00
Grecja20.0034.00
Belgia30.0034.00
Portugalia50.0067.00
Cypr50.0067.00
Polska100.00251.00
Czarnogóra250.00501.00
San Marino250.00501.00
Islandia250.00501.00

Kursy na Eurowizję (zwycięzca) z dn. 19.04.2018. Kursy mogą ulec zmianie.

Obstawiaj na STS  Obstawiaj na LVbet

Porozmawiajmy nieco o tym, jak mają się kursy na Eurowizję 2018. Typy bukmacherskie są zwykle dosyć trafne, więc zawsze dobrze jest sprawdzać ich oferty zakładów. Najlepiej mieć oko na kursy jeszcze na długo przed samym konkursem – nawet jeśli nie są jeszcze znane wszystkie piosenki. Bo widzisz, eksperci nie potrzebują zwykle muzyki, by odczytać trendy i panującą w danym momencie atmosferę. Kiedy zostaje ogłoszony porządek półfinałów i finału (kolejność występów) można zauważyć zmiany w wystawionych kursach na Eurowizję. Tutaj mała podpowiedź: zazwyczaj ci, którzy występują jako ostatni, otrzymują więcej punktów i przechodzą z półfinałów dalej. Tak było np. w 2016 roku z Maltą i z Belgią.

Tegoroczne kursy na Eurowizję kiełkowały równie pomału, co pierwiosnki (o co chodziło z tą śnieżycą w marcu?!), ale mamy już konkretne typy. Na szczycie znajduje się osobliwa piosenka z Izraela, która wyjątkowo nie wieje bliskim wschodem, ani nie prezentuje wyłącznie zgrabnego ciała. Przeciwnie: piosenkarka budową przypomina młodą walkirię, a jej muzyka będzie Despacito tej Eurowizji (mówimy Ci, ludzie będą gdakać na potęgę). Dalej mamy za to solidne przetasowanie po ogłoszeniu kolejności występów. Na drugim miejscu miała znaleźć się zajmująca całą scenę Estonia, a na trzecim krzepki chłopak z Czech. Już nie! Na drugą pozycję wskoczyła teraz odległa Australia, a na trzecim miejscu plasuje się u bukmacherów Bułgaria, z którą będzie musiał walczyć Czech. Im z kolei zagraża wciąż wysoko ceniona przez ekspertów Estonia.

Patrząc na aktualne kursy bukmacherskie na Eurowizję 2018 wygląda na to, że tych 5 państw będzie ścigało się w drodze na szczyt. Za nimi bowiem jeszcze sporo Wisły musi upłynąć, by dotrzeć do kolejnych rywali, m.in. zawsze docenianej Szwecji.

Ale czy pamiętasz, jak było rok temu? Zakłady na zwycięzcę Eurowizji 2017 zmieniły się bardzo już po pierwszym półfinale: szanse Belgii bardzo wzrosły, Portugalia wskoczyła na miejsce zagrażające liderowi, czyli Włochom, a Bułgaria i Szwecja, które miały rywalizować o miejsca 2. i 3. miały się nagle bić o miejsce na podium z Armenią. Drugi półfinał przypieczętował jednak przewidywania bukmacherów: najlepszy miał być Włoch, za nim Portugalczyk, a na trzecim miejscu miała znaleźć się Bułgaria. Kursy na Polskę poszły w górę pomimo faktu, że Kasia Moś wyśpiewała sobie (i nam) finał. Bukmacherzy nie widzieli jej w roli zwyciężczyni ani nawet w Top 10.

Eksperci nie muszą w zasadzie usłyszeć piosenki z danego kraju, żeby móc ustalić szanse i kursy. Swoje szacunki opierają na historycznych danych, ogólnym poziomie występów w preselekcjach, politycznej reputacji państwa i podejściu danego kraju do konkursu. Np. dla Szwedów Eurowizja to sport narodowy, Brytyjczykom w zasadzie nie zależy, a dla małych krajów to często błazenada i tak też ją traktują.

Eurowizja 2018: kursy bukmacherskie na półfinały

Coraz bliżej Eurowizja 2018, a kursy na półfinały nie mówią nam w zasadzie nic nowego. Podczas pierwszego koncertu, ma dominować oczywiście faworyt tegorocznego konkursu, czyli Izrael (z kursem rzędu 1.66 na zwycięstwo pierwszego półfinału). Do finału ma też na pewno wejść drugi faworyt Eurowizji 2018, czyli Estonia (4.50 na zwycięstwo w półfinale) oraz Bułgaria (4.95). Wśród stawianych wysoko w rankingu znalazł się także reprezentant Czech (7.20 na zwycięstwo półfinału), co też nikogo nie dziwi biorąc pod uwagę, jak widzą go w rankingu finałowym wszyscy eksperci.

W drugim półfinale także bez zaskoczeń, chociaż tutaj rywalizacja o najwyższe półfinałowe noty ma stoczyć się przede wszystkim między Australią (2.45) oraz Szwecją (2.70) – warto dobrze przyjrzeć się tym kandydatom, ponieważ kursy na ich zwycięstwo w tym koncercie są bardzo smakowite! Dalej, na 3. pozycji plasowana jest Norwegia (kurs rzędu 4.50), potem Holandia (6.30) i Ukraina (8.10).  Już gołym okiem widać, że 2. półfinał będzie ciekawszy pod względem obstawiania dzięki temu, że nie biorą w nim udziału faworyci całej imprezy.

Miejsc awansujących do finału jest w sumie 20. Powyżsi reprezentanci mają na pewno pojawić się na ostatnim koncercie. A Polska? Cóż, nasze kursy na zwycięstwo 2. półfinału plasują się na poziomie 60.00, więc nie ma szału, ale z drugiej strony są kraje ze znacznie mniejszymi szansami. Bukmacher STS jest za to pełen optymizmu co do występu naszych panów i w zakładach na awans do finału, Polska na “tak” ma kurs wynoszący tylko 1.32. Jak będzie? Przekonamy się 10.05.2018r.!

Kursy na Polskę w 2018 roku

Zatrzymajmy się i przyjrzyjmy naszym reprezentantom. Kursy na Polskę na Eurowizji 2018 nie są szczególnie pochlebne: na zwycięstwo 1. półfinału nie daje się nam wielkich szans (60.00 w LVbet), ale za to powinno się nam udać dotrzeć do sobotniego finału. Na miesiąc przed koncertem zakład, czy Polska zakwalifikuje się z 2. półfinału dalej, STS wycenił następująco:

  • tak: 1.32
  • nie: 2.80

Miejmy nadzieję, że się nie pomyli!

Obstawiaj Eurowizję

Jeśli faktycznie Gromee i Lukas zagrają w finale, być może spodobają się publiczności z innych krajów na tyle, że zaskoczą wszystkich, podobnie, jak w 2016 roku Michał Szpak (który z końcówki rankingu nagle wskoczył na 8. miejsce dzięki glosowaniu widzów). Nowy system przyznawania punktów sprawia, że takie niespodzianki wnoszą (nareszcie!) element zamieszania i większe emocje. Być może więc, chociaż nasze kursy na zwycięstwo finału to marność nad marnościami (100.00 w LVbet i 251.00 w STS na miesiąc przed finałowym konkursem), to jednak “Light me up” spodoba się widzom i wskoczymy na wyższą, niż przewidywana pozycję.

Z drugiej strony, pamiętajmy też, że w 2017 roku Kasia Moś niewiele zdziałała i chociaż zaśpiewała bardzo dobrze, to nie porwała publiczności na tyle, by niespodziewanie podskoczyć w ostatecznym rankingu.

Eurowizja 2018 – Polska wygra?

Nie.

Ostatnio najbliżej sukcesu byliśmy w 1994 roku, kiedy debiutując w konkursie zajęliśmy 2. miejsce. Czy Polska ma szansę wygrać Eurowizję 2018? Chociaż piosenka nie jest zła, to nie mamy na to szans. Skoro widzowie zaczynają doceniać nietypowe występy, to może czas na wysłanie czegoś niekonwencjonalnego? Gromee i Lukas Meijer jadą na Eurowizje 2018 ze skoczną piosenką o miłości, która – obawiamy się – totalnie zaginie w tłumie i nie wnosi do imprezy kompletnie niczego nowego.


Najdziwniejsze występy na Eurowizji – bonus!

Ciekawią Cię najdziwniejsze występy na Eurowizji? Co roku dostajemy istną rewię pomysłów artystów, którzy są przekonani (muszą chyba być…), że ich nowatorskie podejście do występu na scenie, często połączone z próbą zaśpiewania dzieła życia, jak w operze La Scala w Mediolanie, zapewni im zwycięstwo. Cóż, widzowie przynajmniej świetnie się bawią na widok paździerzastych efektów specjalnych i taniej choreografii. Chcielibyśmy mieć dostęp do wszystkich nagrań od początków Eurowizji, ale i tak jest z czego wybierać. Poniżej największe nieporozumienia.

Czarnogóra 2017

Czy to ptak? Czy to helikopter? Nie, to Slavko!

Ukraina 2007

Jan Niezbędny na prochach?

Mołdawia 2010

Narodziny gwiazdy: Epic Sax Guy!

Armenia 2011

Boom Boom Chaka Chaka! Whoo!

Rumunia 2013

Upiór w operze to pikuś. Cezar w Malme, to jest gość!

Mołdawia 2016

Republika Mołdowy zatrudniła tego roku pląsającego kosmonutę. Gagarin nie pomógł. Piosenka odpadła.


Czy Eurowizja to obciach? (Samo słowo obciach już jest słabe, ale nie w tym rzecz.) Patrząc na, hm… propozycje powyżej można uznać, że tak. Ale chyba nie w tym rzecz. My patrzymy na to jak na nieszkodliwą wystawę bielizny z cekinu i brokatów, która zdarza się raz do roku (dobrze, że nie częściej), na którym, jeśli się go dość dobrze zna, można nieco zarobić przez zakłady. I świetnie bawić śmiejąc się nieraz do rozpuku!

Obstawiaj teraz